Jak to się stało, że pracując nad książką kilka lat zdecydowałam jej nie wydawać? W tym tekście opowiem o mojej drodze od pomysłu do realizacji książki. Przy okazji pokażę Ci, jak wygląda proces projektowania publikacji w modelu bezpośredniej współpracy Autor–Projektant. Jeżeli marzenie o własnej książce spędza Ci sen z powiek – jest duża szansa, że znajdziesz tu coś dla siebie.
Gdy pojawia się pomysł…
Są osoby, dla których lista pomysłów nigdy się nie kończy – i ja zdecydowanie do nich należę. Mam wrażenie, że moja głowa to worek bez dna. Dlatego nie podpowiem tutaj, jak znaleźć temat na książkę, ale raczej jak sprawdzić, czy warto się nim zająć. Pierwszym krokiem będzie rozeznanie rynku.
Zadaj sobie pytania:
- czy takie książki już istnieją,
- czy odniosły sukces,
- jakie tematy pokrewne są obecne na rynku.
Co ciekawe, zebrane przez nas dane mogą prowadzić do zupełnie różnych wniosków. Jeśli temat jest popularny, można uznać, że rynek jest nasycony – albo przeciwnie, że istnieje na niego duże zapotrzebowanie. Dlatego pomocna w interpretacji danych będzie nasza intuicja. Ja wolę być sprzymierzeńcem swojego kreatywnego duszka, a nie sabotażystą własnych pomysłów! Zaufanie do siebie jest ważne i stanowi kluczowy element dla powodzenia projektu: czy nasza motywacja wewnętrzna będzie na tyle silna, że pomoże przezwyciężyć pierwsze zniechęcenie tematem? (A muszę Cię uprzedzić, że ono na pewno przyjdzie! ;)) Dla mnie to właśnie wewnętrzna potrzeba eksplorowania tematu często przesądza o tym, czy wchodzę w projekt.
Nie można ukrywać, że własna książka to inwestycja czasu i pieniędzy. Jeśli masz wątpliwości, dobrze skonsultować się z kimś bardziej doświadczonym – redaktorem, projektantem, mentorem czy specjalistą z branży. Jedna rozmowa potrafi uporządkować myśli i nadać kierunek dalszym działaniom. Na taką rozmowę – czego potrzebujesz, aby zacząć prace projektowe i jak wygląda proces druku – możesz umówić się również ze mną.
A kiedy już wiesz, o czym chcesz pisać – pozostaje najprostsze i najtrudniejsze jednocześnie: zacząć.
Od tekstu do książki
Ze skompletowaną treścią lub jej częścią możesz zacząć szukać swojego wydawcy. Choć współczesny tradycyjny rynek wydawniczy jest trudny dla debiutujących autorów, trzeba przyznać, że możliwości druku swojej książki nigdy nie było więcej. Jeżeli nie chcesz lub nie masz możliwości wydania książki w tradycyjnym wydawnictwie możesz zdecydować się na selfpublishing. Drukarnie, które kiedyś współpracowały tylko z wielkimi klientami, dzisiaj otwierają się na klienta indywidualnego. Aby móc się cieszyć fizycznym egzemplarzem możesz wydrukować nawet 1 egzemplarz!
W tym miejscu pojawia się moja rola jako projektantki książek. Na pierwszym spotkaniu opowiadam o etapach pracy i rozmawiamy o możliwych kierunkach wizualnych. Podsumowuję nasze wnioski w formie notatek i moodboardów, które będą podstawą dalszych prac.
Zaczynam od projektu typograficznego — dobieram fonty, buduję hierarchię treści i proponuję sposób prowadzenia czytelnika przez publikację, tak aby tekst był nie tylko estetyczny, ale przede wszystkim czytelny i funkcjonalny. Równolegle tworzę siatkę layoutu, która porządkuje całość — marginesy, kolumny i linie bazowe stają się ramą, w której książka może swobodnie się rozwijać, zachowując spójność na każdej stronie.
Wtedy przygotowuję makietę i osadzam Twój materiał na próbnych stronach publikacji. Dzięki czemu możesz zobaczyć, jak projekt działa w praktyce i wprowadzić ewentualne poprawki.
Osobnym, bardzo ważnym etapem jest projekt okładki — zaczynam od researchu i szkiców, a kończę na dopracowanej formie, która musi dobrze funkcjonować zarówno w druku, jak i w cyfrowej miniaturze.
Na końcu składam całość, nanoszę poprawki po korekcie i przygotowuję pliki do druku, dbając o techniczne detale. W efekcie otrzymujesz spójny, przemyślany, gotowy do druku projekt książki – funkcjonalny, a zupełnie na marginesie: może być piękny 😉
Jak było w moim przypadku? Case study książki dla dzieci
A teraz na chwilę opowiem o moim studium przypadku – książce dla dzieci. Pomysł na projekt „Rozchmurz się” powstał w 2020 roku, w czasie pandemii. Inspiracją była obserwacja mojego dziecka, które po raz pierwszy uważnie doświadczało świata przyrody. Wiatr, słońce, deszcz czy burza nie były tylko zjawiskami — były intensywnym przeżyciem angażującym całe ciało i wszystkie zmysły. Z tej wrażliwości narodziło się pytanie: czy zmienność pogody może pomóc w rozmowie o zmienności emocji?
Do współpracy zaprosiłam moja koleżankę – projektantkę grafiki i ilustratorkę Natalię Bartczak. Ja zajęłam się tekstem, typografią i kierunkiem artystycznym. Pracowałyśmy nad książką w wolnych chwilach, stopniowo opracowując zarówno treść, jak i formę. W końcu (po kilku latach!) powstała spójna książka obrazkowa, opowiadająca o jednym dniu z życia dziecka i zmieniającej się pogodzie, która odzwierciedla emocje. Pogoda się zmienia — pojawiają się chmury, wiatr, deszcz, a w końcu burza i tęcza. Ten zmienny cykl emocji ma oswoić dziecko z intensywnością jego własnych przeżyć – które jak chmurki na niebie, mogą zmienić się w mgnieniu oka!
Gotowy projekt wysłałyśmy do wielu wydawnictw – kilkukrotnie, za każdym razem ulepszając prezentację. Niestety nie otrzymałyśmy żadnej pozytywnej odpowiedzi. Była to ważna lekcja — spójny i gotowy do wydania projekt nie jest już gwarancją współpracy na rynku wydawniczym. Rewolucja AI, zmieniła zasady gry i zwiększyła ostrożność wydawców wobec otrzymywanych propozycji od debiutantów. Do tego dochodzi budowanie widoczności i zaufania odbiorców, co dziś często odbywa się w mediach społecznościowych.
Ostatnia kwestia to zmiany na rynku. W ostatnich latach rynek produktów dziecięcych “wybuchł”. Po pierwszym ogromnym zapotrzebowaniu, nadszedł czas przesycenia. W trakcie prac nad książką liczba książek o emocjach na rynku bardzo wzrosła. Również temat pogody w literaturze dziecięcej jest poruszany częściej. Życie nie zna próżni i choć całym sercem optuję za pracą w swoim rytmie – czasem trzeba wyczuć “moment” na dany temat.
Selfpublishing – najlepsza droga?
Gdy odpowiedzi z wydawnictw nie nadeszły pojawiało się pytanie: Czy chcemy wydrukować nakład książki samodzielnie? Po analizie naszej sytuacji – zapadła nasz decyzja, że nie.
Bo książka to nie tylko projekt i druk. To także:
- promocja,
- sprzedaż,
- magazynowanie,
- wysyłka,
- obsługa klienta.
Samodzielne wydanie oznacza konieczność magazynowania nakładu, obsługi zamówień i organizacji wysyłek. Można to zlecić zewnętrznym firmom, ale wiąże się to z dodatkowymi kosztami.
Zrozumiałyśmy, że równie istotne jak sama książka jest zaufanie — zarówno wydawcy, jak i potencjalnych czytelników. Jesteśmy specjalistkami, projektantkami, ale (jeszcze;)) nie influencerkami. Dotarcie do potencjalnych klientów i sprzedaż książki na własną rękę nie było niemożliwe, ale wymagałoby od nas dużej pracy nad promocją. W tym momencie nie chciałyśmy wchodzić w tą rolę.
Wydrukowany egzemplarz książki czyta moja córeczka, i to samo w sobie jest dla mnie wystarczającą nagrodą! A przejście przez cały proces projektowania książki było dla nas jako projektantek graficznych – super doświadczeniem, które wykorzystam z radością w pracy dla swoich klientów.
Z przyjemnością zaprojektuję Twoją książkę – niezależnie, czy będzie to podręcznik, wydawnictwo naukowe, wydanie albumowe, tomik poezji czy książka dla dzieci. Zapraszam do kontaktu!